Jak uczymy maluszki jeść…

dnia

No i mamy kocięta 🙂 malutkie urodzone, dobrze jest jak piją mleko mamy, wszystkie ładnie przyssane. Przybierają i jest ok. Śmieszne są „bitwy” w pierwszych dniach ich życia zanim ustalą kto jest właścicielem, którego sutka. Po kilku dniach wszystkie wiedzą, jak się mają ułożyć i mama spokojna leży i karmi.

Zdarza się jednak, że jeden maluszek nie potrafi „stoczyć walki” o swoje miejsce przy matce, wtedy musimy pomóc mu w nauce jedzenia i ssania. Miałam dwa razy taki przypadek, dlatego posiadam specjalny malusieńki „smoczek” w kształcie pipetki, do którego naciągam dosłownie dwie kropelki mleka (dostępne są specjalne mleka w proszku dla kociąt, lub mleko kozie w proszku, które należy zmieszać z wodą). Karmienie takiego maluszka jest bardzo trudne, podobnie jak małego dzidziusia i trzeba uważać, żeby nie wlać za dużo mleka do pyszczka. By kociak się nie zakrztusił i nie daj boże nie zalać mu płuc, dosłownie dwie kropelki i przystawiać do mamy żeby zassał mleko. I tak ciągłe próby aż się nauczy. W pierwszych dniach życia, nawet co godzinę, przez całą dobę.

Po czterech tygodniach kocięta już są gotowe, żeby wyjść z budki porodowej i zacząć jeść inną karmę niż tylko mleczko mamy. Jak zachęcić je do spróbowania? Zdradzę Wam mój sposób: moczę we wrzątku suchą karmę (przystosowaną do baby catów). Kiedy jest już miękka każdemu kociakowi wkładam taki kawałek do pyszczka i przystawiam potem do miseczki. Najpierw gryzą miskę 😉 ale za dzień lub dwa już wiedzą, że mają jeść pokarm a nie miskę 😉 w tym samym czasie zaczynam podawać mokra karmę z puszek ale zmieszaną z płatkami ryżowymi błyskawicznymi. To ważne, by zapobiec biegunkom występującym czasami przy zmianie diety u kociąt (czasami mieszam taką karmę z probiotykiem żeby delikatny układ pokarmowy kotka nie był zbytnio podrażniony).

W tym samym czasie następuje również nauka korzystania z kuwety, zawsze przygotowuję maluszkom malutką kuwetkę odkrytą ze żwirkiem, żeby mogły do niej swobodnie wejść i zaraz po jedzeniu wkładam je do kuwety. Zanim jednak nauczą się korzystać z kuwety oj jest dużo prania legowisk i kocyków każdego dnia 😉 i codzienne sprzątanie i mycie podłóg kilka razy w ciągu dnia :).

Kiedy już nauczą się jeść i korzystać z kuwety odkrytej, kolejny etap to kuweta zakryta z drzwiczkami, obcinanie pazurków i uświadomienie kotu, że człowiek to nie drzewo po którym fajnie się wspina 🙂 jeszcze długa droga zanim trafią wszystkiego nauczone do nowych właścicieli:)

Zachęcam do zadawania pytań. Piszcie w komentarzach…

Ania

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s