Kocia emerytura – czyli trudne rozstania hodowcy z ukochanym kotem

dnia

Każdy hodowca musi w pewnym momencie podjąć bardzo trudną decyzję o „wycofaniu” kota z hodowli. Spokojnie, wycofanie z hodowli nie oznacza dla kota niczego złego, po prostu kot nie jest już rozmnażany. Po sterylizacji lub kastracji wiedzie spokojnie dostatnie życie. Ale od początku.

Nie należy dopuszczać do tego żeby w pewnym zaawansowanym wieku kotka rodziła kocięta lub kocur krył. Dla kotek określono wiek, do którego mogą bezpiecznie rodzić, jest to osiem lat jej życia (tylko trzy mioty w ciągu dwóch lat). To rozsądne granice. W pseudohodowlach koty rozmnażane są do późnego wieku i rodzą miot za miotem. Jak trudne i męczące jest życie takich zwierząt, nie trzeba tłumaczyć.

I nagle rozsądny hodowca staje przed bardzo trudną decyzją co dalej… Rozsądny hodowca, nie czeka osiem lat, ale wycofuje kota z hodowli wcześniej.

W mojej hodowli na kocią emeryturę przeszła Sisunia i Aragorn to moje dwa pierwsze koty. Decyzję o sterylizacji Sisuni podjęłam podczas jej ostatniego porodu, kiedy patrzyłam na to jak ciężko już wszystko się odbywa obiecałam jej, że to ostatni raz mimo tego, że Sisunia nie miała jeszcze ośmiu lat.

Wysterylizowałam Sisunię i musiałam podjąć decyzję o znalezieniu jej nowego domu, uwierzcie decyzja straszna, siedziałam z nią w pokoju i płakałam jak tylko sobie pomyślałam, że ona już nie będzie ze mną mieszkała. Napisałam na stronie, że szukam domku dla Sisi i zadzwoniła Basia z Krakowa, zaczęłyśmy rozmowy, które trwały trzy miesiące, poznawałyśmy się wzajemnie ale po pierwszym telefonie musiałam się rozłączyć bo miałam tak ściśnięte gardło, że nie mogłam dłużej rozmawiać. Basia okazała się przeukochaną osobą pokochała Sisunię tak mocno jak ja, przyjechała w odwiedziny poznać moją kotkę i po raz kolejny przyjechała zabrać ją do siebie. Wtedy też zaczęłam rozmawiać z Basią czy zechciałaby jeszcze przyjąć do siebie za dziewięć miesięcy Ariego, który zawsze bardzo był związany z Sisunią, myślę, że oni w tym wcieleniu to kocie małżeństwo i dlatego bardzo zależało mi żeby ze sobą zamieszkali. Basia myślała, rozważała i zadzwoniła, że Ari będzie mógł zamieszkać z nimi.

I nastał dzień, że zawiozłam Ariego do Basi i do Sisuni. Do dzisiaj mamy bardzo częsty kontakt, Basia przesyła mi zdjęcia wielkiej kociej miłości, a Sisi i Ari żyją we wspaniałym domu u kochającej Basi. Basiu dziękuję 🙂

Dwie moje koteczki Delunia i Nelly przecudne i utytułowane zamieszkały w Bielsku – Białej u Gosi, „zaklinaczki” kotów. Gosia jest niesamowita, nie wiem jak ona to robi ale potrafi „zaczarować” nawet najtrudniejsze kocie egzemplarze. Gosia przyjechała do mnie po odbiór malutkiej koteczki i najpierw „zaczarowała” wszystkie koty, mnie i Deli która była nieco wycofana, zdominowana przez inne kotki w hodowli. I tak Delunia trafiła do domu Gosi, a po roku dołączyła do niej Nelly. Gosiu dziękuję 🙂

Rozstanie z kotem jest dla hodowcy bardzo ciężką i trudną decyzją i dziwię się jak ludzie zadają pytania gdzie mamy serce i uczucia. Owszem mamy tylko decydując się na hodowle i właściwe godne warunki hodowlane dla wszystkich kotów musimy podejmować właśnie takie trudne decyzje, bo nikt z nas nie może mieć w domu dwudziestu kotów, które nie będą miały miejsca na swobodne bieganie, wypoczywanie i będą narażone na ciągły stres ustalania hierarchii. Więc czy robimy tym kotom krzywdę? Myślę, że większą krzywdą byłoby rozmnażanie w nieskończoność i przewaga innych wartości niż tych, o których piszę. Cieszę się bardzo, że moje koty żyją sobie spokojnie we wspaniałych domach u kochających je osób.

Rolą hodowcy jest szukanie kotom dobrych domów i uszczęśliwianie ludzi.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s