Jak przygotować się do zamieszkania z kotem

dnia

Każdy z nas czeka na ten dzień wiele miesięcy. Najpierw dowiadujemy się od hodowcy, że koteczka jest w ciąży, potem dostajemy informację i pierwsze zdjęcia narodzonego malucha. No cóż, to czas kiedy trzeba zacząć przygotowania na przyjęcie nowego domownika.

Idziemy na zakupy:

  1. musimy kupić trzy miseczki na wodę (kot powinien mieć dostęp do wody przez całą dobę), druga miseczka na suchą karmę i trzecia na karmę mokrą,
  2. kuweta (w poprzednim poście pisałam jaką kuwetę najlepiej wybrać),
  3. wycieraczkę pod kuwetę, żeby zapobiec roznoszeniu żwirku po całym domu,
  4. żwirek (najlepiej taki sam z jakiego kot korzystał w hodowli),
  5. transporterek – trzeba zwrócić uwagę na to, żeby miał twarde dno (jak nasz kotek podrośnie i będzie troszkę cięższy, żeby się nie odkształcało i żeby kotek się nie zapadał). Bardzo fajne są transporterki, w których możemy wyciągnąć kota zarówno z przodu jak i z góry (ważne przy wizycie u weterynarza bo kotki niechętnie chcą wychodzić drzwiczkami z przodu transporterka),
  6. legowisko – jednak nigdy nie wiadomo czy kot będzie z niego korzystał, wolą spać na drapakach, w naszych łóżkach lub na naszym ulubionym fotelu, ale legowisko kot mieć musi,
  7. drapak – najważniejsze żeby miał dobre wytrzymałe sznurki, koty lubią również spać w miękkich częściach drapaka takich jak hamaki.

Uwaga! Na drapaku nie warto oszczędzać, musi być mocny, najlepiej z grubego sznurka. Koty naprawdę drapią. Tani budżetowy drapak mogą zużyć w ciągu roku. Wtedy trzeba będzie kupować nowy. Na rynku są drapaki, które mogą wytrzymać wiele lat, bez „remontu”, ale o tym w jednym z następnych wpisów.

Kupujemy dalej

  1. zabawki (koty lubią myszki, które mają w środku ziarenko i grzechoczą), piórka na patyku, piłeczki (im więcej robią hałasu tym są lepsze :),
  2. karmę suchą i puszeczki z karmą mokrą (zawsze trzeba dokładnie zapytać hodowcę o nawyki żywieniowe naszego kotka),
  3. musimy koniecznie zabezpieczyć siatką okna uchylne (w sklepach zoologicznych dostępne są specjalne zabezpieczenia na okna), balkon jeśli będziemy chcieli wypuszczać kotka żeby pooglądał świat.
  4. I nadchodzi wyczekiwany dzień, jedziemy po kotka. Warto spisać na kartce wszystkie pytania do hodowcy, z własnego doświadczenia wiem, że nowi właściciele mają mnóstwo pytań, ale odbiór kota to duże emocje, często o pytaniach się zapomina.

Pierwszy dzień w nowym domu

Aklimatyzacja kotka w nowym miejscu – kocięta reagują różnie i nie ma co się dziwić. Nagle zabrane są od matki od rodzeństwa ze swojego domu i znajdują się w całkiem innym miejscu i innym otoczeniu, gdzie wszystko pachnie inaczej niż u nich w domu (koty reagują głównie na zapach to ich pierwszy zmysł poznawczy, kot najpierw wierzy w to co czuje, a dopiero potem w to co widzi).

Nowym właścicielom moich kociąt zawsze doradzam, żeby po przyjeździe do domu najpierw wsypali do kuwety używany żwirek z kuwety hodowcy) wsadzili tam kotka (on jeszcze się nie załatwi tylko wyskoczy z kuwety lub kiedy będzie przestraszony będzie w niej siedział, ale już zapamięta gdzie stoi jego nowa kuweta, która pachnie, jak jego własna). To dla niego pierwsza lekcja.

Po zapoznaniu z kuwetą kiedy kotek wyskoczy proszę go zostawić niech sobie znajdzie spokojne miejsce gdzie będzie mógł obserwować i nasłuchiwać nowych dźwięków. Można go zachęcić do zabawy piórkiem, dać smakołyk, lub troszeczkę mokrej karmy. Jak wyjdzie i zacznie zwiedzać proszę go zostawić niech wszystko obejdzie i obwącha, jeśli trafimy na bojaźliwego maluszka proszę go zostawić niech siedzi schowany, on i tak nie wytrzyma z ciekawości i wyjdzie. Aklimatyzacja kotka trwa do około tygodnia, może wtedy chodzić w nocy i „płakać” (miauczeć) za mamą i rodzeństwem, ale po tym czasie jest to już nasz kotek który zaczyna nas traktować jak swoją „kocią”rodzinę.

Ważna uwaga. Nowego domownika nie wolno do niczego zmuszać. Jeśli w domu są dzieci, które już od razu chcą się z nim bawić (to zrozumiałe), porozmawiajmy z nimi, żeby za kotem nie biegały. Dajmy mu czas, niech sam zdecyduje, kiedy do nas wyjdzie.

Rozstanie hodowcy z kotkiem jest ciężkie, w naszym domu nagle jest mało kotów i pozostaje pustka. Proszę napiszcie do hodowcy chociaż krótkiego smsa lub maila jak maluszek zachowuje się w waszym domu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s