W oczekiwaniu na kocięta – Grey Sky i Singapore Love

Pod koniec lipca spodziewamy się narodzin kolejnych „szarych kuleczek” rosyjskich niebieskich i małych kocich „małpek” – kociąt singapurskich. Rodzicami kociąt rosyjskich zostaną, miot „D” Trinity Grey Sky i Ares Blueudemonia’s, miot „E” Xsara Grey Sky i Fabio Lawender Paw.     Rodzicami kociąt singapurskich zostaną Elisa i Singa Rus Mimas miot na literkę”C”.   Kocie…

Międzynarodowa wystawa kotów Gliwice 19.06.2016

Na dzisiejszej wystawie Ares Blueudemonia’s EX 1 i CAC jeszcze jeden certyfikat i zostanie Championem. To dopiero początek wystawowych sukcesów Aresa jest ślicznym kocurkiem i jestem przekonana, że na zagranicznych wystawach będzie dostawał jeszcze lepsze oceny. Poniżej zdjęcia z dzisiejszej wystawy, również koty moich „kocich” przyjaciółek. Asia która przygotowuje GIC Ragnara (hodowla Newa Masquarade Błękitny…

Międzynarodowa wystawa kotów Gliwice 18.06.2016

Pierwszy dzień wystawy już za nami. Nasz kocur Ares Blueudemonia’s spisał się dziś bardzo dobrze i otrzymał pierwszy certyfikat CAC. Musi jeszcze zdobyć dwa certyfikaty, aby otrzymać tytuł Championa.    Dla Aresa była to pierwsza wystawa w życiu, mimo drobnego stresu zdobył również Best In Variety – czyli najlepszego kota w kolorze –  w porównaniu kotów rosyjskich niebieskich….

Kocie wystawy – kulisy…

Ponieważ wybieramy się na wystawę, postanowiłam napisać jak wygląda „kocia wystawa”. Pierwszy krok to zgłoszenie za pomocą formularza elektronicznego kota na wystawę, ta forma zgłoszenia jest niesamowicie wygodna i nowoczesna, ponieważ pamiętam czasy (i nadal tak zgłasza się koty na wystawy zagraniczne) gdzie musieliśmy jako hodowcy wypełniać mnóstwo rubryczek, a elektronicznie szybciutko i wygodnie. Przygotowanie…

Kocia miłość – czy taka istnieje?

Wiele razy słyszałam od ludzi, że nie lubią kotów. Dziwne, bo kiedy zadaję pytanie dlaczego, nikt nie ma konkretnego argumentu tylko najprostszą odpowiedź… bo koty są „wredne”. Ale dlaczego? Opiszę moją własną historię, w której przez całe moje dotychczasowe życie nigdy nie zaznałam od kota jakiejkolwiek agresji czy robienia „na złość”. Moją pierwszą koteczkę Łaciatą…