O co chodzi ? Może ktoś zna odpowiedź ?

dnia

 

 

Hodowlę kotów rosyjskich niebieskich Grey Sky prowadzę od 11 lat. Pamiętam trudne początki kiedy wszystkiego musiałam uczyć się od podstaw. Wiele lat hodowania kotów to wiele rozmów z innymi hodowcami którzy prowadzili swoje hodowle jeszcze długo przede mną, albo wspólnie ze mną zaczynali. To również wiele rozmów z weterynarzami, którzy niejednokrotnie swoją wiedzą i wsparciem ułatwiali mi przejście przez trudy tej niełatwej drogi. Również sama spędziłam wiele godzin na czytaniu literatury fachowej, z racji wykonywanego przeze mnie zawodu posiadam również wiedzę medyczną.

Ale moje pytanie brzmi – O co chodzi?

Nie ukrywam ale bardzo długo zastanawiałam się czy i w jaki sposób napisać ten post      i podjęłam decyzję, że dłużej nie wytrzymam.

Moi drodzy śledząc wpisy na FB w różnych grupach założonych przez „miłośników kotów”, wpisy na różnych forach internetowych po prostu nie mogę uwierzyć – co się dzieje ?

Ponieważ mam odniesienie do tego jak kiedyś wyglądała sprzedaż kotów, a jak wygląda teraz, świat zwariował, stanął na głowie !

Ja nigdy nie odważyłabym się napisać po dwóch latach hodowania kotów jaka jestem doświadczona, ile mam wiedzy wyniesionej z hodowania kotów, ja do dzisiaj się uczę nie mówię, że przeszłam wszystko i na szczęście mogę tu napisać że los jest i był łaskawy dla moich kotów za co jestem ogromnie wdzięczna ale swoje też przeszłam. Moje zaprzyjaźnione koleżanki również i pewno jeszcze wiele przed nami ale żadna z nas nigdy nie napisała mając dwa koty i dwa lata za sobą jaka jest przemądra w każdej dziedzinie. Ludzie tego nie da się czytać, od porad są weterynarze, a nie FB i fora.

Druga sprawa – kupujący, kiedyś sprzedawałam koty ludziom którzy nie czytali FB bo go po prostu nie było. Ludzie dzwonili do hodowli pytali, my radziliśmy jak mają się przygotować na przyjęcie kotka, kupujący czekali. Wysyłaliśmy zdjęcia na maila (nie tysiące zdjęć jak to jest w chwili obecnej) i był szacunek dla hodowcy za jego ciężką pracę, za to, że ludzie kupowali wypielęgnowane, zdrowe, zadbane koty.

Jak jest dziś

Pytania typu „czy można co najmniej cztery razy przyjechać zobaczyć kota ?”

Ludzie zastanówcie się czy do nowo narodzonego dziecka zaprosilibyście 8 osób (liczę dwa mioty po cztery kocięta więc 8 nowych właścicieli) przychodzących codziennie każdego dnia przez cztery tygodnie?

Proszę odpowiedzieć sobie szczerze czy chcielibyście rzeczywiście kupić takiego kota, z takiej hodowli bo ja nie. A dlaczego ? Po prostu bym się bała, nie wiem ile ludzi było przede mną w tej hodowli? Ile osób tego kota głaskało i ile po tych wizytach ten właśnie super hodowca „wpakował” w tego kota leków bo tego nie da się sprawdzić, bo przecież nikt się nie przyzna, a na FB każdy zamieści swoje mądrości, jak to u niego w hodowli jest wspaniale i jakie jego koty są zdrowe. Nie wiem ale wydaje mi się, że wracając do przykładu nowo narodzonego dziecka, które codziennie przyjmowałoby „pielgrzymkę” odwiedzających niestety po czterech tygodniach i ośmiu osobach w każdy dzień inna (może się zdarzyć, że każdy przyjedzie ze swoją rodziną) to niemowlak na pewno nie byłoby zdrowy nie mając żadnych przeciwciał ochronnych.

Dlatego ja przez te wszystkie lata hodowania kotów nie zmienię swoich zasad nie będę przyjmowała każdego kto chce zobaczyć kota. I w tym miejscu proszę o szacunek dla hodowców ponieważ wielu z nas ma pracę zawodową po której wracamy do domów, mamy rodziny i dzieci, i mamy małe koty które wymagają od nas masy czasu który możemy poświęcić tym kociakom albo druga opcja przyjmując każdego dnia gości (ja wybieram opcję pierwszą ponieważ chcę żeby moje koty były dobrze zsocjalizowane z ludźmi a to wymaga ode mnie codziennego przytulania, głaskania, całowania i zabawy z tymi kociętami).

Reasumując ten wątek bardzo cenię osoby które ode mnie chcą kupić kocięta, cenię je za to, że ważne dla nich jest przede wszystkim zdrowie kota i to nie jednego ale wszystkich kociąt z mojej hodowli. Jestem w stałym kontakcie z nowymi właścicielami, przesyłam im zawsze podczas rezerwacji poradnik który napisałam, proszę o kontakt telefoniczny lub mailowy jeśli mają jakieś dodatkowe pytania i nie opisuję tego wszystkiego na FB bo cenię sobie ich prywatność. Oczywiście zawsze bardzo się cieszę jak już moje kocięta zamieszkają w nowych domach jak dostaję ich zdjęcia i widzę jak kotek rośnie i jaki jest szczęśliwy to dla mnie najważniejsze w hodowaniu, radość kupujących, że warto było poczekać te 13-14 tygodni i zamieszkać ze zdrowym, szczęśliwym kotem.

I ostatnia rzecz którą tutaj poruszę, a która jest dla mnie bardzo ważna, której kiedyś również nie było, to szacunek dla hodowcy. Moi Rodzice nauczyli mnie lata temu, że mam z szacunkiem zwracać się do ludzi, tego samego staram się nauczyć również moje dzieci. Ale w ostatnim czasie nie wiem czy może jakieś inne wartości przekazywane są ludziom ? Może ktoś wie jak mam się zachować jeśli dostaję kilka maili dziennie bez początku „Witam serdecznie lub Dzień dobry” samo hasło – jaka cena kota? Bez podpisu kto pisze ? O co chodzi ludzie takie rzeczy wynosi się z drugiej klasy szkoły podstawowej – na takie maile zaznaczam nie odpowiadam.

Super jest jak ktoś już napisze początek, rozwinięcie i, że chce kota i podpis oczywiście odpisuję bo tak nakazuje dobre wychowanie. Ale co z tego ja poświęcam czas piszę a w zamian zero odpowiedzi nawet w stylu „dziękuję ale kotek jest dla mnie za drogi”. Kiedyś to było naturalne.

Piszę ten post nie tylko w swoim imieniu ale również, w imieniu innych hodowców          z którymi się przyjaźnię to, że ktoś płaci pieniądze naprawdę nie upoważnia go do traktowania innych z wyższością. Hodowla to bardzo ciężka praca, nieprzespane noce, brak czasu na własne przyjemności, bo przecież my ciągle mamy coś do zrobienia przy kotach.

Dlatego bardzo proszę zacznijcie traktować innych tak jak sami chcecie, żeby Was traktowano.

Reklamy

8 Komentarzy Dodaj własny

  1. DeTrojanS*Pl pisze:

    Brawo ty 👌❤️❤️❤️❤️❤️

    Polubienie

  2. Tymoteusz pisze:

    Cała prawda 👏👍

    Polubienie

  3. Kasia Pruba pisze:

    Aniu, przykro, że pasja i zaangażowanie miesza się czasami z takimi przykrymi sytuacjami. Pozdrawiam Cię serdecznie i jak zawsze kibicuję.

    Polubienie

    1. annakasprzyk pisze:

      Kasiu dziękuję 🙂

      Polubienie

  4. A i M pisze:

    Już dawno zapoznaliśmy się z wieloma hodowlami kotów rosyjskich niebieskich. Panią Anię poznaliśmy przypadkiem na wystawie kotów. Krótka wymiana zdań, sposób w jaki Pani Ania opowiadała o kotach oraz jak się do nich zwracała wystarczyło nam by podjąć decyzję aby zakupić kotka właśnie w GreySky*PL. Dodatkowe spojrzenie na stronę www i warunki w jakich kotki mieszkają, dorastają upewniło nas, że instynkt i serce podpowiadają właściwie. Minęło dwa lata i z różnych życiowych względów musieliśmy wstrzymać się z zakupem maluszka. Obecnie spokojnie czekamy na odbiór ukochanego kotka, ponieważ nie mamy żadnych wątpliwości, że Pani Ania jako opiekun/hodowca dokłada wszelkich starań by nasz kotek był zdrowy, zadbany, odpowiednio zsocjalizowany i co dla nas bardzo istotne szczęśliwy oraz bezpieczny w pierwszych tygodniach swojego życia:)
    Pozdrawiamy serdecznie,
    A i M

    Polubienie

    1. annakasprzyk pisze:

      Dziękuję bardzo 😘

      Polubienie

  5. Bożena pisze:

    Witam
    Z wielkim zaciekawieniem przeczytałam tekst. Wszystko to,co Pani napisała to niestety prawda….. Ludzie zapominają o podstawach dobrego wychowania.
    Niestety nie jestem właścicielką kota (jeszcze). Kocham zwierzęta w ogóle, ale zdecydowanie byłam psiarą. Dwa lata temu po 14-tu latach musieliśmy rozstać się z naszym ukochanym labradorem (z legalnej hodowli z prawdziwym rodowodem)
    Wielki ból,tęsknota i żal wypełniły nasze serca a naszą domową przestrzeń – pustka….
    I tak malymi kroczkami zaczęłam czytać o kotach, o ich potrzebach,o rasach, o hodowlach. Podziwiam TAKICH hodowców jak Pani, którzy z wielką odpowiedzialnością,miłością i pasją realizują swoje plany hodowlane. Rodowód jest gwarantem rasowości kota ,Jego pożądanych cech.
    Dlatego w przyszłości tylko w takich hodowlach, której przykładem jest Pani hodowla, będę szukała swojego Przyjaciela i członka naszej rodziny.
    To właśnie w Ruskach się zakochałam ,więc póki co marzę, aby to marzenie móc zrealizować 😺
    Pozdrawiam
    Bożena Ś.

    Polubienie

    1. annakasprzyk pisze:

      Dziękuję bardzo 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s