Aklimatyzacja kotka w nowym domu

Dla każdego nowego właściciela przybycie do domu z kociakiem to bardzo duże przeżycie. To tak dokładnie jak przyjazd z niemowlakiem. 😉 Przychodzimy do domu i nagle pytanie co dalej. 😉  Dzisiaj postaram się udzielić Wam kilku wskazówek, jak zacząć żyć z nowym domownikiem. Każdy kociak jest inny, ma inny charakter i temperament. Mały kotek to…

Kocięta z miotu „G” Gaja, Grace, Geralt i Gustaw :)

Bardzo szybko minęło dwanaście tygodni i chwila rozstania z miotem „G” nadeszła. Kocięta zamieszkały już ze swoimi nowymi właścicielami. Wspaniały miot 🙂 Bardzo dziękuję Pani Elizie właścicielce Grace i Pani Nataszy z którą zamieszkał Gustaw za miłe słowa i ciągle nowe informacje o kotkach 🙂 to bardzo ważne dla hodowcy. W takich chwilach mam pewność,…

Dwanaście pierwszych tygodni życia kociąt

Coraz więcej osób decyduje się na zamieszkanie z malutkim kociakiem. Kotki z legalnych hodowli pierwsze dwanaście tygodni muszą spędzić ze swoją kocią mamą. Większość nowych właścicieli nie może się doczekać przybycia maluszka do ich domu dlatego staram się w każdym tygodniu przesłać zdjęcia kotka. Ale zdaję sobie sprawę, że okres oczekiwania jest długi i wszyscy…

Miot „F” – wita na świecie :)

  03.11.2016 przyszły na świat maluszki rosyjskie niebieskie z miotu „F” trzy koteczki         i jeden kocurek. Rodzicami zostali IC Amidala Grey Sky i Ares Blueudemonia’s. Amidala to wspaniała mama, dzielnie przeszła poród chociaż był bardzo długi i niesamowicie zajmuje się swoimi dziećmi. Wszystkie maluszki piją mleko i są przecudne 🙂 Obok…

Kocięta z naszej hodowli w nowych domach – jak rosną, żyją i kochają

Dla każdego hodowcy bardzo ważne jest otrzymywanie informacji od nowych właścicieli którzy kupują kocięta. Zawsze czekamy na zdjęcia i maile. Ponieważ widzimy jak kocięta rosną na początku kiedy zamieszkują z nowymi właścicielami i jak wyglądają kiedy już są dorosłymi kotami. Jest to również bardzo cenna wiedza dla hodowcy ponieważ widzimy jakie ważne cechy w wyglądzie…

Elena, El-Fabio, Elmo, Emmett,Edward Grey Sky*PL – rosyjskie niebieskie.

Kocięta z miotu „E” mają już trzy tygodnie. Są już coraz bardziej samodzielne. Zaczynają wychodzić z legowiska na krótkie spacery. Ich mama Xsara jest bardzo opiekuńcza i zawsze zanosi je z powrotem do cieplutkiego legowiska. Kotki są bardzo kochane, zawsze kiedy biorę je na ręce przytulają się do mojej szyi.  Poniżej przedstawiam zdjęcia szarych kochanych…

„Rozdarte” singapury i „zdziwione” rosyjskie niebieskie

Dzisiaj przedstawiamy krótki filmik, dwa mioty które mają obecnie trzy tygodnie, malutkie singapurki miot „C” i rosyjskie niebieskie miot „E”. Od kilku dni są jednym wielkim rodzeństwem ponieważ Elisa matka singapurek postanowiła przenieść do legowiska rosyjskich niebieskich swoje kotki i w ten sposób w jednym legowisku „mieszkają” dwie matki i osiem maluszków.

Miot „C” koteczki singapura już na świecie

Bardzo miło jest nam przedstawić miot „C” kociąt singapurskich. 26.07.2016 urodziły się trzy koteczki singapura. Calineczka, Cynka i Cecylia (dziękuję bardzo Pani Joannie za propozycje imion dla kociąt) Poniżej zdjęcia naszych malutkich koteczek.  

Kocięta Singapura – koty miłości.

Za dwa tygodnie spodziewamy się narodzin kociąt singapurskich. Singapurki uważane są za najmniejszą rasę kotów. Jest to rasa bardzo mało znana, nie ma zbyt wielu hodowli na świecie, stąd koty te są tak rzadko spotykane. Często odbieram telefony z pytaniem jakie te koty są? Jaki mają charakter, jakie są ich specyficzne cechy. Dzisiaj postaram się…

Międzynarodowa wystawa kotów Gliwice 18.06.2016

Pierwszy dzień wystawy już za nami. Nasz kocur Ares Blueudemonia’s spisał się dziś bardzo dobrze i otrzymał pierwszy certyfikat CAC. Musi jeszcze zdobyć dwa certyfikaty, aby otrzymać tytuł Championa.    Dla Aresa była to pierwsza wystawa w życiu, mimo drobnego stresu zdobył również Best In Variety – czyli najlepszego kota w kolorze –  w porównaniu kotów rosyjskich niebieskich….

Kocia miłość – czy taka istnieje?

Wiele razy słyszałam od ludzi, że nie lubią kotów. Dziwne, bo kiedy zadaję pytanie dlaczego, nikt nie ma konkretnego argumentu tylko najprostszą odpowiedź… bo koty są „wredne”. Ale dlaczego? Opiszę moją własną historię, w której przez całe moje dotychczasowe życie nigdy nie zaznałam od kota jakiejkolwiek agresji czy robienia „na złość”. Moją pierwszą koteczkę Łaciatą…